pawlik prowadzi tutaj blog rowerowy

So 16.11 Ostatnia Warmia w tym roku.

  • DST 149.00km
  • Czas 08:47
  • VAVG 16.96km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 16 listopada 2019 | dodano: 28.12.2019





Jako, że ten wpis jest robiony ze znacznym opóźnieniem, na dworze hula wiatr stukający w szyby śniegiem pomieszanym z deszczem, już jest raczej pewne, że to była ostatnia tegoroczna mikrowyprawa. Tym bardziej cieszy, że nadzwyczaj udana. Świetna nocna jazda z pięknie oświetlonymi miastami. Przebijanie się po zamkniętej drodze do Górowa Iławieckiego. Ciekawa trasa z Lidzbarka Warmińskiego w Lasy Wichrowskie i zwiedzanie przy blasku księżyca.
Pogoda też dopisała. Najniższa temperatura w nocy to 6 stopni, a w dzień ponad 10. Idealnie jak na listopad.


Tym razem trudniej się było przebić z majdanem na bagażniku.


Tyle razy mijałem, w końcu zajrzałem do środka.



Pieniężno wieczorną porą.


Ktoś jeszcze pamięta świecącą ścieżkę rowerową?



Parki i pałac Krasickiego.


Luksusowy hotel.


Jedna z warmińskich kapliczek. Trzeba przyznać, że mają się lepiej niż te w mojej okolicy.


Jezioro Gilgajny w księżycowej poświacie.


Ognisko można palić.


Pora na dobranoc bo już księżyc świeci.





Pt 15.11 Bilans tygodnia.

  • DST 50.00km
  • Czas 03:01
  • VAVG 16.57km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 15 listopada 2019 | dodano: 26.12.2019






Trochę żeśmy poświętowali i trochę pokibicowali.







Nd 10.11 Tolkmicko

  • DST 82.00km
  • Czas 04:08
  • VAVG 19.84km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 10 listopada 2019 | dodano: 26.12.2019









Skuszony propozycją MWR udałem się jak zwykle lekko spóźniony odszukać grupę zmierzającą w kierunku wieży widokowej w Tolkmicku. Jednak tym razem okazało się, że popełniłem blisko tygodniowy falstart przez co skazałem się na samotną jazdę tego dnia.











So 09.11 Bilans tygodnia.

  • DST 70.00km
  • Czas 04:07
  • VAVG 17.00km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 9 listopada 2019 | dodano: 26.12.2019



Nd 03.11 Bilans tygodnia.

  • DST 71.50km
  • Czas 04:30
  • VAVG 15.89km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 3 listopada 2019 | dodano: 26.12.2019



Nd 27.10 Dąb Rzeczypospolitej.

  • DST 151.50km
  • Czas 07:59
  • VAVG 18.98km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 27 października 2019 | dodano: 26.12.2019






Dodatkową godzinę uzyskaną dzięki zmianie czasu na zimowy przeznaczyłem na dłuższe pospanie. Przez to zwiedzanie Doliny Baryczy odbyło się w przyspieszonym tempie, ale i tak wiele ciekawego udało się zobaczyć. Najważniejszy był Dąb Rzeczypospolitej przedwojenne miejsce spotkań Polaków z okolicznych miejscowości z dość znacznie oddalonym Lidzbarkiem włącznie.
Zahaczyłem też ponownie o linię kolejową Brodnica-Lidzbark wzdłuż której jechałem ubiegłej nocy przeskakując co chwila z jednej na druga stronę torów. Dzisiaj trafiłem na stację Klonowo. Potem zostały już szybkie zakupy w Lidzbarku gdzie odwiedziłem pusty sklep niczym za PRL-u, zdaje się że na progu bankructwa. Z zakupionym prowiantem oddałem się niczym nie zmąconej  przyjemnej podróży do domu.



Udało się wstać skoro świt i zwiedzić okolicę wzgórza.


Dąb Rzeczypospolitej, sprawca całego wyjazdu, okazałe 500-letnie drzewo w rezerwacie Jar Brynicy.


Brynica w swoim jarze.


Opuszczona stacja Klonowo.


Niska zabudowa Lidzbarka.



Mglista dolina w drodze z Lubawy na Grabowo. Tego dnia trochę popadało.










So 26.10 Wzgórze 159,7

  • DST 166.50km
  • Czas 10:28
  • VAVG 15.91km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 26 października 2019 | dodano: 26.12.2019










Pomimo tego, że wiaterek nie rozpieszczał to i tak jazda była przednia. Ostatni dzień czasu letniego uważam za słusznie wykorzystany. Temperatura też była iście letnia więc spało się wyśmienicie. Samo miejsce będące jedynie pretekstem do wyjazdu czyli Rezerwat Przyrody Jar Brynicy i znajdujący się w nim Dąb Rzeczypospolitej też uważam za warte odwiedzenia.

Pierwszym celem była jednak nie odwiedzana jeszcze przeze mnie trasa linii kolejowej Prabuty-Kisielice. Linia zlikwidowana w latach 2005-2006 posiada jeszcze wyraźny ślad w terenie. W większości jest łatwo dostępna tam gdzie torowisko zamieniono w drogi lokalne.
Są też odcinki dość trudne do przebycia tam gdzie przyroda zaczęła odbierać już swoją własność.

Przejazd przez Brodnicki Park Krajobrazowy już po zmroku mimo to bardzo przyjemny. Ciekawym choć smutnym miejscem jest pomnik pomordowanych Polaków, mieszkańców ziemi Brodnickiej.

Na wyznaczone miejsce noclegu dotarłem trochę później niż planowałem, wcześniej jednak odwiedziłem miejscowość Górzno w której najbardziej zaskakujący był przejazd serpentynami.


Prabuty, prawy tor to początek dawnej linii na Kisielice.



Stacja Pólko.


Wtórne wykorzystanie podkładów kolejowych.


Omijając nie przejezdny odcinek wypełzłem z lasu wprost na wiatrową farmę.


Odlotowa kapliczka w Kisielicach.






Tam na górze też nieźle wiało.


Pomnik ku czci i pamięci.


Grążawy, drewniany kościół.


Górzno pomimo niezbyt późnej pory było pustawe i senne.




Pt 25.10 Bilans tygodnia.

  • DST 75.00km
  • Czas 04:19
  • VAVG 17.37km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 25 października 2019 | dodano: 26.12.2019



So 19.10 Bilans tygodnia.

  • DST 85.00km
  • Czas 05:38
  • VAVG 15.09km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 19 października 2019 | dodano: 26.12.2019



Nd 13.10 Park Pachniowy.

  • DST 113.50km
  • Czas 05:45
  • VAVG 19.74km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 13 października 2019 | dodano: 23.11.2019


Kolejny udany wyjazd z ekipą MWR i krótkie dokręcanie po.



Gotowi do startu.


Przerwa na Jeleniej.



Tolkmicko.


Krzyż ciągle stoi.


Zaraz rozjadą.




Teraz panowie chodzimy zygzakiem,


Leśne opowieści nad jarem Stradanki.


Wspólna fota.


Gdzieś w drodze powrotnej.