pawlik prowadzi tutaj blog rowerowy

Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2017

Dystans całkowity:1029.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:54:18
Średnia prędkość:18.95 km/h
Liczba aktywności:16
Średnio na aktywność:64.31 km i 3h 23m
Więcej statystyk

Pt 11.08 Bilans tygodnia.

  • DST 50.50km
  • Czas 02:52
  • VAVG 17.62km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 11 sierpnia 2017 | dodano: 29.08.2017










Śr 09.08 Latarkowo - Swięty Kamień.

  • DST 68.50km
  • Czas 03:08
  • VAVG 21.86km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 9 sierpnia 2017 | dodano: 29.08.2017








Zacna ekipa się zwołała, a i po drodze licznych wojów różnej maści przywitać przyszło.


Po trudach podróży  kilka czerwonych korali spożyć przystało.




W miejscu onegdaj świętym, kilka syrenek na głazie wystającym z wody nam się ukazało.






So 05.08 Toruń Sentymentalnie – Chełmża.

  • DST 91.00km
  • Czas 04:35
  • VAVG 19.85km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 5 sierpnia 2017 | dodano: 29.08.2017














Motywem przewodnim dzisiejszej wycieczki było przejechanie właściwej liczby km w odpowiednim czasie, bo jeszcze miał być Nocny Toruń. Niestety wyszło inaczej i okazało się, że to był ostatni wyjazd z cyklu Toruń Sentymentalnie. Pozostał niedosyt i dobrze, wkrótce trzeba tam wrócić!
Kierunek Chełmża wybrany nie przypadkowo. Już wcześniej czytałem na BS o nowej drodze rowerowej z Torunia do wspomnianego miasta. Opinie internautów nie zachęcały postanowiłem jednak spróbować. Skończyło się tym, że do Chełmży dojechałem jednak innym szlakiem (a jakże czerwonym!), a opinie napotkanych osób o nowej trasie były jednoznacznie nieprzychylne. Bywa i tak.
Niemniej jednak drogę do Chełmży będę wspominał bardzo pozytywnie. Dużo dróg gruntowych dobrej jakości, wspaniałe widoki, asfaltowe ścieżki przy drogach. Ponadto cieplutko, wiatr w plecy i piękne chmurki pozujące do fotek.
Na powrocie już nie było tak kolorowo. Renia mi troszkę zaniemogła i musiałem szybko śmigać żeby pojechać z nią na pogotowie. Na szczęście wszystko okazało się w miarę dobrze a mi przy okazji wzrosła średnia z wyjazdu.



Katarzynka, łódź turystyczna, zacumowała na stałe obok Starego Miasta.





Most kolejowy.


Dewastacja mienia czy legalne działanie?



Taki mógłby być widok z pociągu, gdyby pociągi jeździły:(


Wzruszający, chociaż mało fotogeniczny, pomnik na trasie.




Chełmża, jedna z uliczek prowadzących do rynku.


Powrót po linii kolejowej - pięknie!


Miejsce pamięci na Barbarce.


No tak to ja po Toruniu jeździć mogę! (Ju z prawie w domu.)







Czw 03.08 Toruń Sentymentalnie – Ciechocinek i wyjazd na Barbarkę plus zamek i stadnina.

  • DST 107.50km
  • Czas 06:12
  • VAVG 17.34km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 3 sierpnia 2017 | dodano: 24.08.2017








Rano samotnie do Ciechocinka. Na początek próba przebicia przez poligon, ale jak usłyszałem, że mogę za to zapłacić pięćset to koła poszły w drugą stronę.
Pojechałem więc spokojnie przez miasto.
Gdy miałem problemy z nawigacją pojawił się rowerzysta, a po tej stronie Wisły to rzadkość, który wyprowadził mnie poza miasto.
W krótkiej rozmowie okazało się, że jest to pan Marek Dittmann który w 2013r objechał świat dookoła. Szacun!
Trasa do Ciechocinka okazała się bardzo przyjemna pozbawiona samochodów, zwierząt, ludzi i też rowerzystów (po drodze spotkałem zaledwie dwóch). Głównie jechałem czerwonym szlakiem, kawałek tylko Wiślaną Trasą Rowerową.
Grafik był napięty, więc przez Ciechocinek tylko przejazdem i powrót starą jedynką do Torunia.


Wiślana trasa rowerowa wspólnie z czerwonym szlakiem. Tu nawet nie dało się prowadzić, współczucie dla sakwiarzy.


Jedna z ciechocińskich tężni.



Po południu udało się upchnąć na pakę sześć rowerów i pojechaliśmy wspólnie pozwiedzać Barbarkę.
Dzieciaki świetnie dawały radę i bez marudzenia pokonaliśmy ponad 20km. Powrót już po zmroku.


Zabawa też musiała być.


Miejscami trochę kopnego piachu, ale dawały radę świetnie.


Zamek Bierzgłowski



Droga rowerowa Toruń-Unisław wybudowana na dawnej linii kolejowej.



Wizyta w zaprzyjaźnionej stajni.




Śr 02.08 Toruń Sentymentalnie – Podgórz.

  • DST 55.00km
  • Czas 03:30
  • VAVG 15.71km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 2 sierpnia 2017 | dodano: 23.08.2017







W nocy była potężna burza, ale do rana już się wypadało.
Z rana przejażdżka nad Wisłę pojeździć trochę po wałach. Zostało trochę czasu to jeszcze szybko przez most na drugą stronę i z powrotem.


Nasze lokum z oddali.



W południe wspólny wyjazd zobaczyć co zostało z czasów dzieciństwa. O dziwo zostało bardzo wiele.


Dom babci, dojazd był oczywiście tylko na rowerze, no chyba, że tata odpalił Junaka z koszem.





A tu cmentarzyk gdzie chodziło się w nocy straszyć. Za Reni młodości był o wiele bardziej zarośnięty, oczyszczony zaledwie kilka lat temu.

Powrót oczywiście wśród toruńskich fortów.





Wieczorem, piesza wycieczka odwiedzić stare parowozy.
Cytat z Wikipedii.
„W ciągu kilku kolejnych lat planowano rewitalizację linii kolejowej Toruń-Brodnica (jako linia turystyczna pod nazwą "Kujawsko-Pomorska Kolej Turystyczna"[18])[19]. W tym celu sprowadzono do lokomotywni przy stacji PKP Toruń Kluczyki lokomotywy: SM41-111, Ol49-3 i cztery zabytkowe wagony[20][21]. Następnie planowano odnowić dworce i zabudowania stacyjne na trasie od Torunia do Brodnicy (w tym m.in. zaadoptowanie na kawiarnię w Kowalewie Pomorskim, hotel i restaurację w Golubiu-Dobrzyniu i muzeum kolei we Wrockach)[22].
Prace nad rewitalizacją zawieszono w listopadzie 2012[23]. Plany zostały zaniechane, a linia została przeznaczona do likwidacji. Zgodę na rozbiórkę torów pomiędzy Kowalewem Pomorskim a Brodnicą (50 kilometrów) wyraził zarząd PKP SA 20 grudnia 2016. 30 stycznia 2017 spółka PKP PLK ogłosiła przetarg na sprzedaż złomu pochodzącego z rozbiórki linii[24] na odcinku Kowalewo Pomorskie - Brodnica (przetarg wygrała firma RWS Cetus[25]).
Głównym powodem takiej decyzji był nie najlepszy stan torów, ramp i peronów na tej trasie[26] (tory miały dużo ubytków - w tym brak podkładek, były zdewastowane, zarośnięte i zniszczone[27]), zaś infrastruktura wymagałaby dużych nakładów finansowych[28]. Sama rozbiórka rozpoczęła się pod koniec marca 2017 i ma się zakończyć przynajmniej w grudniu 2017. W miejscu zlikwidowanej linii mają powstać ścieżki rowerowe[29].”



Wszystko opisane powyżej jeszcze stoi na Kluczykach, tylko niszczeje coraz bardziej.

O linii 209 w kolejnym odcinku.




Wt 01.08 Toruń-sentymentalnie - Cmentarz jeńców Radzieckich.

  • DST 17.00km
  • Czas 01:28
  • VAVG 11.59km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 1 sierpnia 2017 | dodano: 23.08.2017






Udało się ładnie zebrać i ładnie dojechać więc zaraz po przywitaniu z rodziną ruszamy na krótki rekonesans po okolicy.
W głowie pozostaje wspomnienie jakiegoś dużego pomnika prawdopodobnie z czasów wojennych. Odpalam Geoportal i wyszukuje najbliższy.


"Lwią część pochowanych tutaj osób stanowili żołnierze radzieccy, którzy od 1941 roku aż do stycznia '45 byli jeńcami obozu na/w Glinkach (wówczas podtoruńskiej wsi). Wysoka śmiertelność w Stalagu XX C spowodowana była fatalnymi warunkami, w jakich przyszło wegetować jeńcom. Brak jakichkolwiek urządzeń sanitarnych, głodowe racje żywnościowe i przebywanie przez całą dobę pod gołym niebem (nie dla wszystkich więźniów starczyło miejsca w barakach) doprowadziły do wybuchów epidemii. Do tego dochodziło powszechne bestialstwo strażników, liczne egzekucje i ciężka praca po 10-12 godzin na dobę."

No i mamy przykład „Kulturowego Dziedzictwa” i „Europejskich Wartości”.

Żyję na terenach odzyskanych od urodzenia i nie mam z tego typu obiektami zbyt wiele do czynienia i może zwłaszcza dlatego skurwysyństwo Niemców z okresu II WŚ nie przestaje mnie przerażać.



Jeden z Toruńskich fortów. Taki mniejszy.

No, a jest ich naprawdę bardzo dużo.


Miasto twierdza.