Czw 03.08 Toruń Sentymentalnie – Ciechocinek i wyjazd na Barbarkę plus zamek i stadnina.
-
DST
107.50km
-
Czas
06:12
-
VAVG
17.34km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano samotnie do Ciechocinka. Na początek próba przebicia
przez poligon, ale jak usłyszałem, że mogę za to zapłacić pięćset to koła
poszły w drugą stronę.
Pojechałem więc spokojnie przez miasto.
Gdy miałem problemy z nawigacją pojawił się rowerzysta, a po
tej stronie Wisły to rzadkość, który wyprowadził mnie poza miasto.
W krótkiej rozmowie okazało się, że jest to pan Marek
Dittmann który w 2013r objechał świat dookoła. Szacun!
Trasa do Ciechocinka okazała się bardzo przyjemna pozbawiona
samochodów, zwierząt, ludzi i też rowerzystów (po drodze spotkałem zaledwie dwóch).
Głównie jechałem czerwonym szlakiem, kawałek tylko Wiślaną Trasą Rowerową.
Grafik był napięty, więc przez Ciechocinek tylko przejazdem
i powrót starą jedynką do Torunia.
Wiślana trasa rowerowa wspólnie z czerwonym szlakiem. Tu
nawet nie dało się prowadzić, współczucie dla sakwiarzy.
Jedna z ciechocińskich tężni.
Po południu udało się upchnąć na pakę sześć rowerów i
pojechaliśmy wspólnie pozwiedzać Barbarkę.
Dzieciaki świetnie dawały radę i bez marudzenia pokonaliśmy ponad
20km. Powrót już po zmroku.
Zabawa też musiała być.
Miejscami trochę kopnego piachu, ale dawały radę świetnie.
Zamek Bierzgłowski
Droga rowerowa Toruń-Unisław wybudowana na dawnej linii
kolejowej.
Wizyta w zaprzyjaźnionej stajni.