So 05.08 Toruń Sentymentalnie – Chełmża.
-
DST
91.00km
-
Czas
04:35
-
VAVG
19.85km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Motywem przewodnim dzisiejszej wycieczki było przejechanie
właściwej liczby km w odpowiednim czasie, bo jeszcze miał być Nocny Toruń. Niestety
wyszło inaczej i okazało się, że to był ostatni wyjazd z cyklu Toruń
Sentymentalnie. Pozostał niedosyt i dobrze, wkrótce trzeba tam wrócić!
Kierunek Chełmża wybrany nie przypadkowo. Już wcześniej
czytałem na BS o nowej drodze rowerowej z Torunia do wspomnianego miasta.
Opinie internautów nie zachęcały postanowiłem jednak spróbować. Skończyło się tym,
że do Chełmży dojechałem jednak innym szlakiem (a jakże czerwonym!), a opinie
napotkanych osób o nowej trasie były jednoznacznie nieprzychylne. Bywa i tak.
Niemniej jednak drogę do Chełmży będę wspominał bardzo
pozytywnie. Dużo dróg gruntowych dobrej jakości, wspaniałe widoki, asfaltowe
ścieżki przy drogach. Ponadto cieplutko, wiatr w plecy i piękne chmurki
pozujące do fotek.
Na powrocie już nie było tak kolorowo. Renia mi troszkę
zaniemogła i musiałem szybko śmigać żeby pojechać z nią na pogotowie. Na
szczęście wszystko okazało się w miarę dobrze a mi przy okazji wzrosła średnia
z wyjazdu.
Katarzynka, łódź turystyczna, zacumowała na stałe obok
Starego Miasta.
Most kolejowy.
Dewastacja mienia czy legalne działanie?
Taki mógłby być widok z pociągu, gdyby pociągi jeździły:(
Wzruszający, chociaż mało fotogeniczny, pomnik na trasie.
Chełmża, jedna z uliczek prowadzących do rynku.
Powrót po linii kolejowej - pięknie!
Miejsce pamięci na Barbarce.
No tak to ja po Toruniu jeździć mogę! (Ju z prawie w domu.)