Pt 15.06 GV d7 Terespol.
-
DST
163.00km
-
Czas
09:10
-
VAVG
17.78km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po nocy z dzikami odwiedzam Kleszczele. Miasteczko bogate w kościółki i cerkwie, dodatkowo miłe i zadbane. Robię kilka fotek i ruszam dalej. Dobrze się jedzie wśród drewnianej zabudowy. Co chwila na moment przystaję patrząc z zaciekawieniem. Tak docieram do Świętej Góry Grabarka - prawosławnego sanktuarium. Znowu nie miałem odwagi porozmawiać z żadnym popem i nadal nie wiem o co w tym do końca chodzi.
Po przepłynięciu Bugu jakoś nie mogę się odnaleźć. Nadal jest dobrze, piękne tereny, ładne budynki, cerkwie, kapliczki i inne ciekawostki. Chyba brakuje mi lasów. Za dużo tu otwartych przestrzeni, a ja jestem leśny człowiek.
Szybciutko, bo wiatr nadal w plecy docieram do Terespola.
Drewniana zabudowa niemal na każdym kroku.
Jedna z wielu cerkwi widzianych po drodze. Tu Rogacze.
Święta Góra Grabarka.
Już po drugiej stronie Bugu.
Dzisiaj obiad w wersji na bogato.