pawlik prowadzi tutaj blog rowerowy

Wisła Królewiecka

  • DST 112.00km
  • Czas 07:30
  • VAVG 14.93km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 25 stycznia 2015 | dodano: 06.02.2015

Pierwsza w tym roku wycieczka pod egidą Mareckiego zgromadziła jak zwykle zacne grono elbląskich bikerów. Jakkolwiek tematem głównym wyprawy było ujście Wisły Królewieckiej, to jednak najbardziej atrakcyjny okazał się przejazd „mierzejowym singielkiem” z Kątów Rybackich do Stegny pod dowództwem Mariusza i Krzysia.

Dla wielu nowość, ja też się dopisuje do grona nowicjuszy, przejazd wśród pełnej niespodzianek dróżki nad wydmami stanowił nie lada wyzwanie. Dla mnie aż nadto atrakcji, chociaż radość z uniknięcia bliskiego spotkania z słupkiem, drzewem czy też wpadnięcia w wilczą jamę była wielka.
Dodam jeszcze, że twardziele olewając zwykłym śmiertelnikom warunki,
jeżdżą tam tylko nocami, co zapewne wyzwala wielokrotnie większą dawkę adrenaliny.

Po mierzejowych szaleństwach przyszedł czas na sympatyczny popas w Stegnie, gdzie osobiście zapoznałem się z pewnym ciągle głodnym kotem. Kocisko było na tyle uprzejme, że z moich kanapek został chleb z omastą, reszta zniknęła w brzuchu tego potwora.

Powrót do domu, no cóż jakoś minął, nie przepadam za tym odcinkiem trasy, ale w takim gronie poszło bezboleśnie.





U ujścia Wisły Królewieckiej.




Pocztówka znad morza.




Dwa zuchy co uciekły ze zbiórki.



Głównodowodzący i jego trzódka.



Bestia!


Właśnie ogłosili promocję w Specjal Pub. Lewa strona już się cieszy, prawa jeszcze nie dowierza.









komentarze
sierra
| 12:53 sobota, 7 lutego 2015 | linkuj Paweł, jak w niedzielę polecimy na Morsy w Stegnie, to, uwzględniając ugień i kiełbę, możemy zakosztować również latarkowego ;)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa kjakw
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]