pawlik prowadzi tutaj blog rowerowy

Żuławy wietrzne choć nie wieczne.

  • DST 106.00km
  • Czas 08:30
  • VAVG 12.47km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 1 lutego 2015 | dodano: 07.02.2015

Jak to na Żuławach, ciągle wieje. Jakby nie patrzył to z którejś strony zawija. Dlatego ja jako mieszkaniec tych ziem zdecydowanie wolę lekkie wzniesienia Wysoczyzny Elbląskiej niż te otwarte przestrzenie niczym Stepy Akermańskie.
No, ale dziś przewodnikiem jest JurekM, gość który mnie wychował na rowerzystę ledwie trzy lata temu.
Po chwilowym zamieszaniu pod Piekarczykiem, gdzie zebrała się liczna grupa wolnej szlachty rowerowej niczym na rokosz część pod wodzą mojego guru rusza w kierunku….Szaleńca.

Przy pięknej (pomijam wiatr) pogodzie mijamy kolejne miejscowości. po raz kolejny podziwiając pozostałości kultury Mennonitów.
Prze te kilka lat mojego poznawania tych ziem zniknęło z różnych przyczyn parę wartościowych obiektów godnych uwagi.Pozostały jedynie na kliszy aparatu.
Co było tu kiedyś znam jedynie z opowieści i stron internetowych poświęconych historii.
Żal, nie myślałem, że będą świadkiem takiej cichej hekatomby.

Dalej już miło i sympatycznie, zakupy w Starym Polu, wbijamy się w zaciszne miejsce przy Nogacie, ognicho i pędzikiem do Eg bo tam nadają jakiś ważny mecz w TV.
Na prostej przed Elblągiem, odłączam się od ekipy i ruszam na samotne dokręcanie, a tu, przy pełnym zaskoczeniu, dołącza do mnie JurekM.
Aby tych zaskoczeń nie było zbyt mało, to w nowej wiacie Ptasi Raj spotykamy Andrzeja z GR Stop, który z uwagi na uraz nogi wybrał się na indywidualną, spokojną wycieczkę. No to w ramach rekonwalescencji przeciągnęliśmy go przez Łęcze do domciu.
Słońce było jeszcze wysoko na niebie, tzn. było widno, pogoda taka, że aż się wracać nie chciało to odwiedziłem kawałek żółtego szlaku na Bażantarni i prawie prostą drogą (przez Nowinę) wróciłem do domu.
Wszak niedziela jest tylko jedna.


Pomysłów było wiele na tę niedziele.



Preußisch Rosengart    Aby nie było tylko narzekania to miejscowości Rozgart pojawiła się "nowa" stela prawdopodobnie z jakiś wykopków.


Kławki. Wcale nie dawno, dawno temu stał przy tej drodze dom podcieniowy. Teraz zostały po nim tylko cegły ułożone na paletach.


To co rowerzyści lubią najbardziej.


Wzdłuż Nogatu.


Widok na Krynicę.






komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa ijest
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]