pawlik prowadzi tutaj blog rowerowy

Wt 19.06 GV d11 do Radomia 14km.

  • DST 124.00km
  • Czas 08:15
  • VAVG 15.03km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 19 czerwca 2018 | dodano: 29.06.2018










No i zaczęły się podjazdy. Zaraz za kwaterą pierwsza górka i już zaczyna brakować przełożeń. Zmuszam przerzutkę do ustawienia łańcuch na największej koronce i o dziwo się udaje. Do tej pory ostatnie dwie jakoś nie chciały gadać z łańcuchem. Gramolę się mozolnie pod górę jakieś pięć na godzinę i nachodzą mnie myśli o wycofaniu. Jednak ta pierwsza, może przez zaskoczenie, okazuje się najtrudniejsza. Później jakoś idzie, powoli wspinam się w górę. Ze szczytu szybkie zjazdy, raz osiągam rekord życiowy 66,19km/h.
Pod jedną z górek próbuję podejść z buta, ale wpychanie 40kg pod górę jest o wiele mniej przyjemne i bardziej męczące niż podjazd.
Tak sobie minął cały dzień. Górki mniejsze i większe przeplatane doliną Sanu. Wspaniałe widoki i ciekawe zabytki. Jedynie co nie fajnie to debilni drogowcy rozsypali mi kilkucentymetrową warstwę sypkiego cementu na odcinku około 300m. Do dzisiaj mam wszystko uwalone i prawdopodobnie już do końca nie zejdzie.   Później okazało się, że dzisiejszy etap rozpocząłem u podnóża pierwszej górki, a zakończyłem na szczycie ostatniej. No i podczas kolacji i rozbijania namiotu latało wokół mnóstwo świetlików. Wrażenie niesamowite!




Z górki na pazurki!



Krzywcza - opuszczona cerkiew greko-katolicka.


Chałupka jak najbardziej zamieszkała.


Kolejny most nad Sanem i ostatnie zdjęcie z aparatu. Po nim wyzionął duch, być może w konsekwencji wilgoci po wczorajszej burzy.



Piątkowa - zabytkowa cerkiew z 1732r.


Okolice Błażowej - trochę większy bicykl.










komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa ijest
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]