pawlik prowadzi tutaj blog rowerowy

Nd 03.06 Tama Brodzka

  • DST 172.50km
  • Czas 09:07
  • VAVG 18.92km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 3 czerwca 2018 | dodano: 06.06.2018














Niedawno na internetach przeczytałem taką informację:
"TUŻ ZA GRANICĄ KUJAWSKO-POMORSKIEGO...w powiecie nowomiejskim trwają prace przy rozbudowie trasy pieszo-rowerowej na byłym torze kolejowym Brodnica - Iława. Przejazd - na gotowych odcinkach - komfortowy: asfalt, ławeczki, lampy i z dala od ruchliwych ulic. Jak widać, jak się chce to można."
Zachęcony postanowiłem przejechać się pięknie wyasfaltowaną ścieżką z Tamy Brodzkiej do Iławy. Nawet świadomie postawiłem na jazdę krajową 15-tką przez parę km.
W sumie nie spodziewałem się cudów, no ale że żadnej ścieżki tam w zasadzie nie ma to też nie. Za to widoki w dolinie Drwęcy przepiękne i trochę terenowej jazdy wskoczyło.


Most kolejowy w Tamie Brodzkiej. Stan BDB można skakać po obu stronach, ale  czy rowerem z sakwami?


Po dalszej walce z 15-tką przebijam się znowu przez dolinę Drwęcy i w Wielkim Głęboczku po zasięgnięcia języka u miejscowych już wszystko wiem. Wiem, że plany były a realizacja to jak zwykle po naszemu. Właściwie pokierowany wracam nad Drwęcę i wzdłuż jej biegu zgodnie z przebiegiem linii będę jechał do Nowego Miasta Lubawskiego.



Przebieg linii w Szramowie i dojazd do dworca.



Budynek stacji Kaługa. Cały czas jadę obok z niewielkim wykorzystaniem torowiska.





Pagóry w dolinie Drwęcy, oczywiście jadę asfaltem.




Przed Kurzętnikem pojawiły się pierwsze znaki, jednak piaskownica straszna a a obok piękny asfalt.


Uparłem się i pojechałem. Za jakiś czas było łatwiej bo nawierzchnia bardziej utwardzona i nawet ławeczki i śmietniki były.  Zaraz za Kurzętnikiem idylla się skończyła i trzeba było się obijać o rosnące konary drzew (obok nadal gładki asfalt) za to miło było podziwiać płynącą obok Drwęcę.
Przed Nowym Miastem Lubawskim chaszcze zmieniły się w ścieżkę z kostki, za chwilę w asfalt. Brawo! Tylko dlaczego tak krótko?



Taki był kiedyś widok z okna pociągu.


Coś się dzieje! Wjazd do NML i trwają jakieś prace nawet tablica jest.
Po prawej widoczny wiadukt linii prowadzącej do Zajączkowa Lubawskiego pożyczonej przez braci w 1945r.



Tak to będzie wyglądać kiedyś.




Tak jest teraz w pełnej krasie.




W zasadzie to już jest koniec. Po dojechaniu do stacji Chrośle-Radomno ścieżka znika i nie pojawia się aż do Iławy.
















komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa enera
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]