pawlik prowadzi tutaj blog rowerowy

So. 27.08 Podlasie d.1

  • DST 52.00km
  • Czas 03:22
  • VAVG 15.45km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 27 sierpnia 2016 | dodano: 04.09.2016










Podlasie dzień pierwszy Narewka-Guszczewina-BPN.

Ruszamy około południa. Z racji na długie przygotowania do wyjazdu dostajemy od gospodarza ksywkę „sójki” i tak już pozostanie do końca pobytu.
Mijamy Narewkę i zmierzamy w kierunku Guszczewiny. No i od razu trafiamy na prawdziwe podlaskie klimaty.



Bez obaw. Pan sobie smacznie chrapie, rączka pod głowa, jest ok.

Odwiedzamy Olchówkę, rodzinną miejscowość Danuty Siedzikówny. Szukamy trochę śladów przeszłości, ale tak na szybko odnaleźć się nie da.
Wieś wygląda jak wymarła. Miejscowych jak na lekarstwo. Wszędzie pustki i cisza.
Zatrzymujemy się przy sklepie. Jest sobota, a sklep czynny tylko do piątku. Wyjmujemy zabrane ze sobą zapasy i siadamy przy stoliku. W czasie posiłku podjeżdżają po kolei trzy samochody i para rowerzystów. Wszyscy obcy z dużych miast.
We wsi są trzy typy domów. Jedne stare walące widać, że dawno opuszczone. Drugie miejscowych gospodarzy zadbane w różny sposób, w zależności od gospodarności właścicieli.
Trzeci typ, a jest tego bardzo dużo, to domy wykupione przez zamiejscowych. Ładnie odnowione, przyozdobione w miejsko-wiejskim stylu. W większości służą jako letnie dacze.
Powoli robi się tu skansen.



Przez cały czas naszych podróży ocieraliśmy się o szlak GV. W tych okolicach prowadzony jest drogami lokalnymi o nawierzchni asfaltowej lub bitej, ale bardzo wygodnej do jazdy. Przy główniejszych drogach poprowadzono oddzielną ścieżkę o asfaltowej nawierzchni.
Tu dla przykładu MOR w Guszczewinie.
Kierujemy się w stronę Białowieży na spotkanie dwóch zielonych żubrów. Po drodze stwierdzamy jednak, że nie zdążymy, bo na wieczór są inne plany.
Białowieski motyl czeka na polanie, tj. na kasku.
Wybieramy skrót przez puszczę i dalej w kierunku Narewki. Po drodze napotykamy uczestników uroczystości z okazji 70-tej rocznicy śmierci Danuty Siedzikówny. Dzięki uprzejmości Pani Prezes Stowarzyszenia „INKA” z Hajnówki mamy możliwość wziąć udział w pikniku.

Dalej jedziemy prosto do Narewki. Szybkie uzupełnianie płynów w miejscowym GS-ie, i na koncert Tadka.

Dzień bardzo udany. Na bazę wracamy po 22:00. No i tu małe zaskoczenie, bo wszędzie cicho i ciemno, drzwi zamknięte, gospodarz śpi. Noc jest ciepła i pogodna więc siadamy na ganku i wyciągamy miejscowy specjał, co prawda przywieziony ze sobą i racząc się nim obficie rozpatrujemy inne możliwości ulokowania się na nocleg.
Noc jest ciepła i pogodna, cykady grają piękny koncert. Niebo tak gwiaździste, że aż dech zapiera.
Jutro będzie piękny dzień.




komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa esciu
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]