pawlik prowadzi tutaj blog rowerowy

Wpisy archiwalne w miesiącu

Lipiec, 2017

Dystans całkowity:968.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:49:54
Średnia prędkość:17.98 km/h
Liczba aktywności:15
Średnio na aktywność:64.53 km i 3h 33m
Więcej statystyk

So 08.07-Nd 09.07 Wrota Warmii.

  • DST 71.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 9 lipca 2017 | dodano: 12.07.2017





No cóż, kilometrów tak żenująco mało że szkoda rozbijać wyjazd na dwa wpisy.
Na szczęście nie samymi odległościami człowiek żyje, liczy się też udana wycieczka.
Tu udała się w pełni, nowe tereny poznane i chętnie bym do nich wrócił.
Nowi ludzie poznani, i cześć z nich bardzo wartościowa i godna odwiedzenia.
Warto było, z pewnością warto było!


Symboliczne, a być może rzeczywiste, niemniej jednak tamtych ludzi już nie ma, gdzieniegdzie pozostał tylko ślad wykuty w kamieniu.

Kilka fotek tu:
fotki Wrota Warmii








Pt 07.07 Bilans tygodnia.

  • DST 61.00km
  • Czas 03:42
  • VAVG 16.49km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 7 lipca 2017 | dodano: 07.07.2017







Felcik przygotowany na Wrota Warmii, czyli bikepacking w wersji XXL.



Śr 05.07 LŚ - Ząbrowo

  • DST 53.00km
  • Czas 02:31
  • VAVG 21.06km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 5 lipca 2017 | dodano: 07.07.2017







Ekipa w Fiszewie.





Nd 02.07 Braniewo.

  • DST 155.50km
  • Czas 08:15
  • VAVG 18.85km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 2 lipca 2017 | dodano: 07.07.2017









Kolejna sympatyczna wycieczka z G.R. STOP. Było ognicho, kawa i ciacho, a wszystko to w zaprzyjaźnionej świetlicy w Nowym Monasterzysku.
Trochę pokropiło i powiało po drodze, ale grunt, że było ciepło i humory dopisywały.
W pewnym momencie odłączyłem się od grupy i najpierw z Marianem do Milejewa potem już samodzielnie.
Przez Wilczęta nad jezioro Pierzchalskie. Spodziewałem się tłumów pod wiatą. W końcu to wakacyjna niedziela, a tam pustki. I to wrażenie wyludnionej krainy towarzyszyło mi aż do powrotu. Gdzie się wszyscy podziali?
W Braniewie dopadła mnie mała awaria. Już myślałem, że kolejna przerzutka lub przynajmniej hak do wymiany. Udało się to jednak wyrwać i naciągnąć. Trochę niepewnie ale samodzielnie doturlałem się do domu. Niestety ślad w postaci gorszej pracy napędu pozostał.


Kolejka po słodkości.




Nowa kapliczka w Ławkach.





Tłumy na Pierzchałach.






Tutaj jestem po raz pierwszy.




Coś jednak spotkałem.



No i takie coś! Do dziś nie wiem dlaczego i czy przypadkiem się nie powtórzy.




Me, myself & I.
Przez całe przejechane GV w tym dniu nie spotkałem ani jednego (!) ludka na rowerze.




Na pocieszenie trafił się kompan, który towarzyszył mi dość długo spokojnie skubiąc przydrożną trawkę.





So 01.07 Bilans tygodnia

  • DST 23.00km
  • Czas 01:38
  • VAVG 14.08km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 1 lipca 2017 | dodano: 07.07.2017







Dla naszych milusińskich w jednym ze sklepów sieci B. przygotowali specjalną ofertę: