So 14.09 Głotowo.
-
DST
126.50km
-
Czas
06:44
-
VAVG
18.79km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kontynuacja wycieczek po Warmii, czyli to czego nie udało się dokonać poprzednim razem. Dzięki temu zyskałem kolejną wycieczkę i dwa dni zwiedzania.
Przydrożny krzyż, początki zwiedzania.
Słabo fotka wyszła, ale to białe to młody kociak. Powiedzenie "jak pies z kotem" nabiera tu innego znaczenia.
Miało być opuszczone gospodarstwo jednak pieski pokazały, że nie do końca. Na szczęście były mniej więcej w wieku tych budynków. Ciekawe jak wygląda właściciel?
Za to kolejny dom był jak najbardziej opuszczony i to lata temu.
Przy drodze wypatrzyłem kilka grzybów.
Chciałem też skorzystać z objazdu, ale okazał się za ciężki.
Kapliczka we wsi Mawry.
Słońce już się chowa. Kalwaria Głotowska już tuż tuż ale jednak okazało się zbyt szaro na odwiedziny.
Wschód księżyca. Nocleg trafił się w miejscu z widokiem na Dobre Miasto, w którym trwał jakiś koncert disco polo.
Zupka na dobry sen.