So 06.04 Biwak na podwórku.
-
DST
151.00km
-
Czas
08:15
-
VAVG
18.30km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Trafił się jeszcze nie zaplanowany weekend, chyba ostatni
przed czerwcem i decyzja zapadła. Czas spróbować spania w niższych
temperaturach. Żeby jednak nie ryzykować nazbyt postanowiłem spędzić go na
własnym podwórku, czyli nie daleko od domu aby w razie przemrożenia dupska szybko
wrócić w ciepłe pielesze.
Najpierw jednak trzeba było trochę pokręcić dla
przyzwoitości. Odwiedziłem Wisłę w Białej Górze, pokręciłem trochę szlakiem
menonickim a przede wszystkim podziwiałem oznaki wiosny, która jak co roku
pojawiła się nagle.
Są już wszystkie wiosenne kwiaty a zwierzaki też hasają w
dzień i w nocy nie dając spokojnie pospać. Noc okazała się wyjątkowo ciepła i
sucha. Spało się wyśmienicie.
Farma wiatrowa pod Postolinem.
Bardzo stary krzyż.
Pierwszy bociek w tym roku.
Widok na Rodowo.