So 19.05 III Kociewsko-Kaszubski d1.
-
DST
174.50km
-
Czas
09:31
-
VAVG
18.34km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Moja lepsza połowa nie dała się w tym roku namówić na wyjazd, więc ruszyłem sam. Na trzynastym kilometrze dopadł mnie standartowy peszek, czyli kolejny kapeć. Na szczęście gdy nieudolnie mocowałem się z oponą nadjechał Marek Dive i jakoś na trzy łyżki poszło.
Dzięki jego pomocy bez przeszkód dojechałem do Zblewa, pomijając ścieżki rowerowe w Malborku i Starogardzie, to były największe przeszkody.
Spodziewałem się kiepskiego wiatru NNW, dostałem lekko popychający, dzięki czemu byłem ponad godzinę przed czasem. Dzięki o Panie!
Rajd jak zwykle zebrał trochę ludków znanych lub mniej znanych z którymi warto pokręcić. Pogoda dopisała, humory też, piachy dały dużo frajdy.
Pierwszy popasik i poczęstunek od KGW Sumin.
Piaseczek na trasie, trochę ich było na całym rajdzie.
Rzeka Piesienica, foto z pozostałości młyna wodnego.
Stacja Piesienica, pomnik ku pamięci polskich partyzantów z 1939r.
Kleszczewo Kościerskie, w oddali kapliczka wzniesiona w 1930r z okazji 25 rocznicy ślubu.
Wspólna fotografia na rynku w Skarszewach.
Jeszcze kilka postojów, kilka megaminut jazdy i dotarliśmy do Wielkiego Klincza, naszej bazy noclegowej. Tutaj też nastąpiła kulminacja mojej rowerowej radości, bo od dawna planowałem wizytę w kolejowej Kościerzynie. Ruszyłem więc tam radośnie po nasypie dawnej linii 233 łączącej Kościerzynę ze Skarszewami. Lekko nie było bo kopne piachy skutecznie utrudniały jazdę, a po dotarciu do mostu nad Wierzycą nie miałem odwagi po nim przejść. Pomimo przeszkód szczęśliwie znalazłem się w Muzeum Kolejnictwa i to w noc muzeów o czym dowiedziałem się niewiele wcześniej.
Linia 233 most na Wierzycy.
Majowe wrzosy przed stacją Kościerzyna.
Smutny widok przed muzeum. Pięć lokomotyw plus wagony czekające na ratunek.
Duże i wąskotorówka, to jedne z bardzo wielu eksponatów wystawionych w muzeum. Zdecydowanie warte zobaczenia!
Taki bonusik na koniec dnia. Widziałem to na wielu filmach, ale nigdy bym się nie spodziewał, że aż to tak długie jest.