Czw 13.07 Grunwald.
-
DST
39.00km
-
Czas
03:01
-
VAVG
12.93km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Szybki wyjazd zobaczyć co się dzieje na Polach Grunwaldu w
przededniu bitwy.
Dojazd samochodem do miejscowości Rychnowo i dalej już
rowerami na Grunwald. Dzięki mapie wydawnictwa Compass trafiliśmy na ciekawy
szlak rowerowy. Prowadzi on przez dolinę Drwęcy pięknymi terenami i ciekawą
trasą. Były liczne zjazdy i podjazdy kamienisto-błotno-wertepowe. Zdarzały się
głębokie dziury, chyba po bobrach, lesiste strome jary i droga tak zalana i
zabłocona, że prawie nie przejezdna. Wszystkiemu daliśmy radę. Pod koniec moja
ulubiona jazda po dawnych liniach kolejowych. Tym razem była to dawna trasa
kolei z Olsztynka do Ostródy.
W Grunwaldzie też było dość ciekawie. Co prawda nie dane nam
było zobaczyć walk rycerskich, a to przez rzeszę ludzi otaczającą szczelnie
plac boju. Za to odwiedziliśmy liczne kramy i posmakowaliśmy średniowiecznych specjałów.
Powrót do domu wyszedł bardzo szybko, bo dojazd do
samochodu, już po asfalcie i trasa powrotna po DK7 zajęło około dwóch godzin.
Renia spisała się na medal!
Miłe złego początki.
Kościół w Kiersztanowie.
Sztuczne rozlewisko (jedno z wielu) na Drwęcy.
Komu jeszcze ryba przebiła koło?
Czarci Jar.
Renia za wielką wodą.
Trochę takich przepraw mieliśmy. Z początku było omijanie
bokiem, potem już szliśmy na szago.
Linia kolejowa Olsztynek-Ostróda.
Turniej rycerski, akurat zwożą rannego w boju.
Jeden z kramów.
Szybki powrót przed zachodem.