Nd 18.06 Witoszewo i błąkanie po lasach.
-
DST
155.50km
-
Czas
07:58
-
VAVG
19.52km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Tym razem według pomysłu Marka B nad piękne jezioro
Witoszewskie. Po odprowadzeniu ekipy do Przezmarka udałem się w kierunku
Siemian w poszukiwaniu samotności. Lato już w pełni. Młode bociany rozpoczęły
pierwsze obloty po okolicy. Mniejsze owadzie zwierzątka spokoju nie dają, tylko
motywują do jazdy skuteczniej niż trener w fitness klubie.
Miałem misję sprawdzić przebieg szlaku czarnego, ale jest
tak przekuta śnie oznakowany, że dałem sobie spokój. Generalnie na trasie
pojawiał się i znikał. Nie było strzałek kierunkowych (poza jednym wyjątkiem) i
w zasadzie wygląda na nie dokończony. Ostatni raz widziałem go, o dziwo na parkingu
przy drodze Dzierzgoń-Susz.
Zamiast walczyć ze szlakiem pobłąkałem się trochę w
okolicach jeziora Gaudy. Warto było!
Dzisiaj znalazłem na sobie jednego pasażera na gapę, oby
ostatni.
Coś tak jakby pomiędzy wiosną a latem.
Reszta fotek tu:
TU FOTKI!