pawlik prowadzi tutaj blog rowerowy

So 03.06 Liksajny_I

  • DST 170.00km
  • Czas 08:07
  • VAVG 20.94km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 3 czerwca 2017 | dodano: 05.06.2017











Dzisiaj Endomondo rwało się jak stare skarpety.
Dlatego daję tylko etap wycieczkowy. Dojazd i powrót i tak są nie istotne.
W Wilnowie udało się dojechać nad Narie. Wspaniały zakątek z przygotowaną plażą. Kawałeczek dalej myślę, że też znalazłoby się dobre miejsce na biwak, chociaż osobiście wolę Ponary.
Potem próbowałem dostać się do zielonego szlaku. Za piątym razem się udało i warto było. Niby nieopodal jeziora a widoki takie jak w Bieszczadach a co najmniej na Suwalszczyźnie.
Gdy już dotarłem do oznakowanego szlaku poszło gładko z nawigacją, a malownicza trasa towarzyszyła mi ciągle.
Od Żabiego Rogu zaczął się znany odcinek, ale przejechany tylko raz i w dodatku dość dawno bo we wrześniu 2014.
Lubię te tereny i mógłbym wracać tam ciągle. Chociaż lubię samotność to trochę martwił brak innych turystów na trasie. (Spotkałem chyba sześć osób.) Chciałbym się podzielić tą radością z jazdy po tak pięknych terenach a tu nie było z kim nawet uśmiechu wymienić.
Na koniec odwiedziłem jeszcze Marka B. w jego posiadłości w Liksajnach i szybki powrót do domu.


Plaża w Wilnowie.


Wyżynne klimaty. Widok przepiękny.


Florczaki, akcent rowerowy.


Nad jeziorem Gil też pustki.


Plichtowska linia.


Pierwsza i prawdopodobnie ostatnia w tym roku.


Nowa kapliczka w Tardzie.




komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ciame
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]