pawlik prowadzi tutaj blog rowerowy

Nd 26.03 Malbork_222

  • DST 155.00km
  • Czas 08:25
  • VAVG 18.42km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 26 marca 2017 | dodano: 28.03.2017








Przy okazji załatwiania spraw w Malborku, postanowiłem zrobić kolejną kolejową wycieczkę.
Wybór niewielki tym razem. O dziwo prawie wszystkie przedwojenne linie są czynne poza tą do Myślic, czyli 222 zamkniętą w 2000 roku.
Była jeszcze kolej wąskotorowa, ale po tej ślad już prawie zaginął.
Postanowiłem zwiedzić odcinek do Waplewa Wielkiego, którego część przejechałem dwa lata temu. W całości trasa jak najbardziej nadaje się do jazdy rowerem. Co prawda zdarzają się lokalne podtopienia, czy braki w nasypie, niemniej jednak większość trasy jest dobrze utwardzona a przede wszystkim nie zarośnięta. Za kilka lat taka wycieczka będzie mało możliwa.
Po dotarciu do Waplewa jeszcze tylko krótka jazda do Obrzynowa i powrót do domu.
Pierwszy dłuższy dzień w tym roku zaliczony w pełni.


Malbork, początek.


Trochę błotka.


Łoza


Wiadukt w Igłach.


Smutny koniec budynku stacji Tropy Sztumskie.


Dziura w nasypie.


Stacja Waplewo Wielkie.


Lubnowy Wielkie


Jezioro Bądzie

Kilka dodatkowych fotek tu:
TU FOTKI!





komentarze
MARECKY
| 10:25 wtorek, 11 kwietnia 2017 | linkuj Lipiec-Prakwice wiadukt zarośla i las w bezpośredniej bliskości wiaduktu, w drugą stronę przez chwilę próbowałem, ale się poddałem :-).
pawlik
| 23:49 poniedziałek, 3 kwietnia 2017 | linkuj Tam gdzie kiedyś byłem:
Myślice – Lipiec (cmentarz) – do przebycia, nawet został oczyszczony na jednym nieprzejezdnym, podmokłym odcinku, który trzeba było omijać polem.
Lipiec-Prakwice wiadukt - ?
Prakwice, wiadukt - Adamowo, tunel – udało się przebyć po polu obok (listopad)
Adamowo, tunel – Dzierzgoń – wiadukt nad drogą do Mikołajek - ?
wiadukt – Morany – do przebycia, ale przez most nie miałem odwagi przechodzić
Morany – Waplewo W - ?
*? – nie próbowałem, ale wydaje się trudne do przebrnięcia.
Buczek
| 17:55 niedziela, 2 kwietnia 2017 | linkuj Szczerze wolę emocję związane z "odkrywaniem" starych tras i infrastruktury kolejowej, niż nieco ekstremalne, jak dla mnie, uczucia towarzyszące jeździe po lodzie. To, co pisałem o swoim lęku, to sama prawda. Choć doświadczenie mimo wszystko ciekawe.

Użyłeś słowa "chyba". Pozostawiasz więc furtkę. Znasz odcinek 222-ki między Waplewem, a Myślicami? Kawałek w okolicy Królikowa i Prakwic wydaje mi się kompletnie nieprzejezdny "po torze", ale odcinki z Myślic do okolic Lipca i z okolic Adamowa do Waplewa wydają się [w góglu] do przejechania, ewentualnie momentami przeprowadzenia. Choć widok z satelity może nieco mylić.

Wybrałbym się wkrótce, jeszcze zanim roślinność ruszy, z Myślic do Malborka tą trasą. Zachęciłeś mnie zdjęciami.
pawlik
| 20:58 sobota, 1 kwietnia 2017 | linkuj Co prawda to nie to samo co śmigać po zamarzniętym jeziorze, ale też daje dużo radochy. Czasem trzeba było jechać prawie po osie w wodzie, bo jeszcze nie wszystkie odcinki wyschły. Ja chyba tą wycieczką zakończyłem przejazd po linii 222. Etapami zaliczyłem wszystko co było możliwe do przejechania i do przejścia. Najciekawsze są chyba mosty, ale to już masz zaliczone.
Pozdrawiam!
Buczek
| 13:19 sobota, 1 kwietnia 2017 | linkuj Fajna wycieczka. Lubię eksplorować stare, nieczynne linie kolejowe. Na tej jeszcze nie zawitałem... przynajmniej świadomie i stricte kolejowo. Rzadko się zdarza, że tak duże odcinki można przejechać starotorzem. Bardzo ciekawie. Chyba jeszcze tej wiosny się wybiorę. Zwłaszcza, że, jak piszesz, "za kilka lat taka wycieczka będzie mało możliwa". Dzięki za inspirację.
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa esciu
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]